Druga czapka, pierwszy komin







Głowa narzeczonego odziana, czas opatulić siebie! 

Na wykonanie czapki i komina zużyłam 1,5 motka włóczki. Przemiła pani w pasmanterii doradziła mi włóczkę z dodatkiem wełny szetlandzkiej. Użyłam drutów numer 5. Dziergałam długo... Komin nie został zszyty do końca, dzięki czemu bardzo ładnie się układa! 

Zimo trwaj długo! Mam tyle pomysłów! Tyle osób do opatulenia! :)

Komentarze

Prześlij komentarz